Monthly Archives: Marzec 2013

Jeśli zapytamy ludzi o ich największe problemy, to odpowiedź wcale nie powinna nas zaskoczyć. Większość ludzi ma problem z finansami. Często brakuje nam pieniędzy i coraz częściej i coraz bardziej się zadłużamy. Polska niestety przoduje w tej niezbyt chlubnej statystyce, a wszystko przez wysoki poziom bezrobocia. Ale nawet ludzie, którzy mają pracę, mają nadal problemy finansowe. I to wcale nie przez ich nieudolność w zarządzaniu pieniędzmi, ale dlatego, że pensje są głodowe. Jeśli chcemy wynająć kawalerkę w nieco większym mieście, okaże się, że żeby ją opłacić, musimy wydać całą naszą pensję. A są to przecież średnie krajowe zarobki. To wszystko sprawia, że jesteśmy coraz biedniejsi. Wreszcie zaczyna nam brakować na jedzenie nie tylko dla nas, ale także dla naszej rodziny i wtedy musimy się zadłużyć, bo już nie mamy wyjścia. Niestety problemy finansowe nadal są najczęściej spotykane w naszym kraju i nie wygląda na to, żeby coś się zmieniło w najbliższym czasie.

Dzisiejsze czasy nie sprzyjają niczemu, co jest trwałe i stateczne. Wszystko przychodzi nam dzisiaj łatwo i łatwo jest to zakończyć. Gdy coś się zepsuje, już tego nie naprawiamy, tylko kupujemy coś nowego i podobnie postępujemy także w przypadku małżeństwa. Gdy tylko pojawia się jakiś niewielki problem nie chcemy już nad naszym związkiem pracować, nie chce nam się tracić czasu na rozmowy, kompromisy i terapie małżeńskie. Często nie potrafimy się wyzbyć swojego egoizmu, chcemy mieć wszystko i chcemy, by ta druga osoba bezwzględnie nam się podporządkowała. Według wielu ludzi dzisiaj najlepszym rozwiązaniem jest po prostu rozwód. Wydaje nam się, że rozstanie załatwia wszystko, jednak na dłuższą metę nie jest to dobra metoda na życie. Jednak o tym, jak zwykle dowiemy się, gdy już będzie za późno. Pamiętajmy jednak, że problemy są po to, by je rozwiązywać, a nie od nich uciekać.

Wydaje się, że wszyscy powinni doskonale zdawać sobie sprawę z tego, że bieda może dosięgnąć też i nas samych. To proste twierdzenie powinno dać nam do myślenia. Jeśli tak, to znaczy, że powinniśmy odnosić się z szacunkiem i równością w stosunku do ludzi, którzy teraz są biedni, bo kiedyś sytuacja może się odwrócić, a poza tym bieda często jest niezawiniona. Dzieje się jednak, niestety zupełnie inaczej. Jeśli nam niczego nie brakuje, staramy się lekceważyć czyjąś biedę. Bardziej skrajne przypadki dochodzą do tego, że naśmiewamy się z ubóstwa innych osób, z ich stroju, potraw czy nawet sposobu mówienia. Inne osoby uwielbiają się przechwalać swoim bogactwem i to koniecznie w obecności osoby biednej, by jeszcze bardziej ją skrzywdzić. Takie zachowanie nie powinno się w ogóle pojawiać. Jeśli nam niczego nie brakuje, nie powinniśmy lekceważyć czy odrzucać ludzi biednych. Często są to osoby niezwykle wartościowe, które muszą się nieźle napracować, żeby utrzymać rodzinę i dlatego zasługują nawet na większy szacunek niż osoby bogate, które o nic nie muszą się martwić.

Polacy pija przy każdej nadarzającej się okazji. Alkohol leje się przy okazji chrzcin i pierwszej komunii dziecka. Pija też na weselach i na stypach. Opijają każdy sukces w pracy. Pija, gdy cos się nie uda, gdy mają jakiś problem. Piją też bez żadnej okazji.Co najgorsze piją również nastolatki, którzy nie są pełnoletni i którym teoretycznie nikt nie powinien udostępniać alkoholu. Dużo piją też studenci, dość głośno również o problemie alkoholowym wielu sławnych ludzi i, co dość dziwne, piją tez bezrobotni, którzy z logicznego punktu widzenia nie powinni mieć funduszy na picie. Oni jednak sobie jakoś radzą i nęka nas plaga przesiadujących pod sklepami bezrobotnych pijanych ludzi. Alkohol nie jest jednak zabroniony, toteż taki obraz szybko nie zniknie nam z oczu. Alkoholicy sami także nie zrezygnują, bo alkoholizm to choroba, to nałóg, z którym nie jest tak łatwo sobie poradzić.

Wydawało się, że z analfabetyzmem stoczono już ostateczną bitwę. Niestety okazuje się, że jest to zjawisko, które będzie powracać niczym bumerang i nic na to nie poradzimy. Dlatego też za każdym razem trzeba zaczynać bitwę od nowa, ale po każdym sukcesie trzeba jeszcze długo pracować, żeby być przygotowanym na kolejną powracającą falę. Dzisiaj mamy duże wskazówki co do tego, że analfabetyzm powraca. Dzieje się tak dlatego, że dzieci nie czytają, nie piszą i niestety także nie rozmawiają. Nie potrafią już ułożyć zdań, a o pełnej wypowiedzi możemy sobie tylko pomarzyć. Ich dzień mija przed ekranem komputera, nie mają żadnych zainteresowań, o których mogliby opowiadać, nie interesują ich książki, ale gry komputerowe. Rodzice dają cichy przykaz na tego typu zachowanie. Przez to dzieci stają się coraz głupsze, ich zasób słownictwa jest bardzo ubogi. Nie znają ładnych określeń, nie znają także znaczeń najprostszych wyrazów. Mają problemy z pisaniem i czytaniem. Te wszystkie elementy nie wróżą dobrze na przyszłość i jeśli nic nie zrobimy, to analfabetyzm z pewnością powróci.