Bieda

Jeśli mówimy o rozwoju biedy w różnych regionach, to trzeba przyznać, że nadal najgorzej przedstawia się ta sytuacja na polskich wsiach. Tam nadal mimo wielkiego wysiłku i ciężkiej pracy na polu, ludzie cierpią biedę. Co roku przecież borykają się z drastycznie niskimi cenami skupu zboża mleka czy innych produktów rolnictwa. Okazuje się, że robi się wszystko, żeby utrudnić i zubożyć ich życie. Poza tym na wsi nie ma innego zajęcia niż hodowla czy rolnictwo. Wielu ludzi wobec sytuacji, w której nie opłaca się już ani jedno ani drugie, musi wyjechać do miasta. Jednak i tam znajdują zatrudnienie jedynie w jakichś podejrzanych fabrykach i zazwyczaj nielegalnie, bo pracodawca oszczędza na ubezpieczeniu i podatkach. Mieszkańcy wsi najczęściej zostają bezrobotni. Wielu z nich żyje na zasiłkach z opieki społecznej, z rent, emerytów albo ze stypendiów dzieci, które uzyskały właśnie taki rodzaj pomocy. Nie da się jednak ukryć, że to wszystko to strasznie mało i bieda jest na terenach wiejskich ogromna.

Bieda nie jest dla nikogo niczym przyjemnym, jednak nie jest to coś, co wybieramy z własnej woli. Czasami nasze życie układa się w taki sposób, że nie jesteśmy w stanie zapobiec katastrofie. Wielu ludzi przecież zostaje bankrutami z dnia na dzień. Okazuje się, że ich cudowne, przepełnione bogactwami życie zmienia się w mgnieniu oka i nie można nic na to poradzić. Dlatego też trzeba zawsze mieć jakieś wyjście awaryjne. Najlepiej w takich przypadkach sprawdza się oczywiście wsparcie ze strony rodziny. Jest to niezwykle ważne, gdy nagle bieda zagląda nam w oczy. Jeśli mamy bliskich, którzy będą nas wspierać w tak trudnych sytuacjach, to nigdy nie zginiemy. Jednak często, gdy mamy mnóstwo pieniędzy nie dbamy o innych ludzi i przez to w obliczu klęski zostajemy zupełnie sami, a to już pierwszy krok do totalnego ubóstwa. Dlatego zawsze pamiętajmy jak ważną rolę w naszym życiu odgrywają inni ludzie i jak bardzo ich potrzebujemy do prawidłowej egzystencji i do rozwiązywania naszych nawet najtrudniejszych problemów.

Bieda naszych dzisiejszych czasów oznacza nie tylko biedę w sensie materialnym, chociaż mogłoby się tak wydawać na pierwszy rzut oka. Okazuje się, że jest to określenie używane nie tylko na określenie braku dostatecznej ilości pieniędzy na przeżycie, ale także określa stan umysłu. Bieda dzisiejszych czasów dotyczy zwłaszcza religii. Chociaż ludzie nie wypisują się z Kościoła Rzymskokatolickiego, to jednak nie wierzą w dogmaty religijne, nie pogrążają się w zadumie nad sprawami świata i swojego ducha. Dzisiaj religię traktuje się już zupełnie obojętnie, jako coś, co nie jest warte uwagi i chwili namysłu. Bieda dotyczy także naszego umysłu. Chociaż niemal wszyscy mają dzisiaj tytuł magistra czy nawet doktora, to jednak stan intelektualny jest nadal mniej niż przeciętny. Wciąż tkwi w nas ta straszna romantyczna świadomość, która nie pozwala nam patrzeć trzeźwo na świat. Okazuje się, nagle, że bieda duchowa czy umysłowa jest jeszcze gorsza niż bieda materialna, bo w przypadku tej drugiej człowiek zachowuje jeszcze jakieś ostatki godności.

Wydaje się, że wszyscy powinni doskonale zdawać sobie sprawę z tego, że bieda może dosięgnąć też i nas samych. To proste twierdzenie powinno dać nam do myślenia. Jeśli tak, to znaczy, że powinniśmy odnosić się z szacunkiem i równością w stosunku do ludzi, którzy teraz są biedni, bo kiedyś sytuacja może się odwrócić, a poza tym bieda często jest niezawiniona. Dzieje się jednak, niestety zupełnie inaczej. Jeśli nam niczego nie brakuje, staramy się lekceważyć czyjąś biedę. Bardziej skrajne przypadki dochodzą do tego, że naśmiewamy się z ubóstwa innych osób, z ich stroju, potraw czy nawet sposobu mówienia. Inne osoby uwielbiają się przechwalać swoim bogactwem i to koniecznie w obecności osoby biednej, by jeszcze bardziej ją skrzywdzić. Takie zachowanie nie powinno się w ogóle pojawiać. Jeśli nam niczego nie brakuje, nie powinniśmy lekceważyć czy odrzucać ludzi biednych. Często są to osoby niezwykle wartościowe, które muszą się nieźle napracować, żeby utrzymać rodzinę i dlatego zasługują nawet na większy szacunek niż osoby bogate, które o nic nie muszą się martwić.

Często osoby, które pochodzą z biednej rodziny bardziej doceniają rolę rodziny w życiu. Okazuje się, bowiem, że w wielu rodzinach, gdzie bieda jest na porządku dziennym, ludzie lepiej budują swoje relacje. Muszą się wzajemnie wspierać, pomagać sobie i gdy brakuje jedzenia, pieniędzy czy innej rzeczy, dokładają wszelkich starań, żeby jakoś swojej rodzinie pomóc. Często więzi między rodzeństwem, dziećmi a rodzicami są znacznie głębsze i mocniejsze niż w rodzinie, w której niczego nie brakuje. Wszystko dlatego, że od początku wszyscy członkowie rodziny musieli ze sobą współpracować. W obliczu biedy staramy się też znaleźć coś wartościowego, coś, czego nikt nie będzie mógł nam nigdy zabrać. Znajdujemy to wszystko właśnie w rodzinie. Nieważne, czy jutro zjemy mięso na obiad czy tylko same ziemniaki, liczy się, że będziemy siedzieć przy stole wszyscy razem. Dzięki temu w dorosłym życiu osoby w ten sposób wychowane są w stanie bardziej docenić więzi międzyludzkie i nie dbają tak bardzo o pieniądze. Najważniejsza, jest bowiem rodzina.