Kłopoty

Jeśli zapytamy ludzi o ich największe problemy, to odpowiedź wcale nie powinna nas zaskoczyć. Większość ludzi ma problem z finansami. Często brakuje nam pieniędzy i coraz częściej i coraz bardziej się zadłużamy. Polska niestety przoduje w tej niezbyt chlubnej statystyce, a wszystko przez wysoki poziom bezrobocia. Ale nawet ludzie, którzy mają pracę, mają nadal problemy finansowe. I to wcale nie przez ich nieudolność w zarządzaniu pieniędzmi, ale dlatego, że pensje są głodowe. Jeśli chcemy wynająć kawalerkę w nieco większym mieście, okaże się, że żeby ją opłacić, musimy wydać całą naszą pensję. A są to przecież średnie krajowe zarobki. To wszystko sprawia, że jesteśmy coraz biedniejsi. Wreszcie zaczyna nam brakować na jedzenie nie tylko dla nas, ale także dla naszej rodziny i wtedy musimy się zadłużyć, bo już nie mamy wyjścia. Niestety problemy finansowe nadal są najczęściej spotykane w naszym kraju i nie wygląda na to, żeby coś się zmieniło w najbliższym czasie.

Gdy kupujemy samochód, myślimy, że teraz będzie nam w życiu o wiele łatwiej. W końcu mamy czym się poruszać i nie musimy słuchać charczenia i kaszlu starych ludzi w tramwajach czy autobusach komunikacji miejskiej. Własny samochód to niewątpliwie mnóstwo zalet, ale musimy się przygotować na to, że nie zawsze będzie tak wspaniale. Czasami ta idylla psuje się nagle i okazuje się, że o to zaczynają się nasze problemy z samochodem. Auta często się psują i niestety nie jesteśmy mechanikami, więc sami nie jesteśmy w stanie naprawić tych maszyn. Dlatego musimy oddać samochód do warsztatu. Jednak naprawa może potrwać nawet kilka tygodni, bo warsztaty przeżywają obłożenie. Często też koszt naprawy jest bardzo wysoki i może się okazać, że nie jest to zbyt opłacalne. Z samochodem zawsze łączą się jakieś problemy, ale gdy się pojawią, pamiętajmy i zaletach, jakie mamy z jego posiadania.

Ktoś kiedyś powiedział, że „z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach” i niestety coś w tym jest. Jeśli mamy jakiś problem i potrzebujemy pomocy, na pewno nie powinniśmy nawet prosić osób z naszej rodziny o pomoc. Jest to ryzykowne i niestety nieskuteczne. Oczywiście rodzina nam nie odmówi i będzie nam kłamać w żywe oczy, że to oczywiście żaden problem i zrobi dla nas wszystko, co tylko jest w jej mocy. Jednak w praktyce okaże się, że jest jednak całkiem inaczej. Jeśli powiemy komuś z naszej rodziny, żeby nam pomógł, to możemy mieć pewność, że nam tej pomocy nie udzieli. Dlatego lepiej całkowicie z tego zrezygnować i po prostu poprosić obcych albo zrobić coś zupełnie samemu bez niczyjej łaski. Niestety w niektórych przypadkach od rodziny najlepiej trzymać się z daleka. Tylko wtedy będziemy pewni, że nikt nas nie okłamuje i będziemy także pewni, że uda nam się to, co sobie sami zaplanowaliśmy.

Większość Polaków ma problemy finansowe. Czasami jemy pod koniec miesiąca tylko chleb z masłem, bo na nic innego nas nie stać. Inni mają całkiem odmienne problemy, bo brakuje na leki, nie można wyremontować mieszkania czy kupić samochodu. Wielu z nas decyduje się w takiej sytuacji na kredyt gotówkowy. Niestety nie jest to dobre rozwiązanie. Okazuje się, że kredyty są tak wysoko oprocentowane, że powinni je brać tylko ludzie bardzo bogaci. Jeśli jesteśmy biedni, to kredyt jeszcze bardziej nas pogrąży. Nie warto brać pożyczki tylko po to, żeby wymalować mieszkanie czy kupić 15 – letni samochód, który i tak ciągle będzie się psuł. Takie postępowanie nie będzie rozwiązaniem naszego problemu, ale zrodzi nowe, z którymi nie będziemy mogli sobie poradzić. Tworzy się wtedy łańcuszek kolejnych kredytów. W rezultacie nie jesteśmy w stanie spłacić tego wszystkiego nawet gdybyśmy pracowali do końca naszego życia. Czasami lepiej sobie odpuścić, znaleźć dodatkową pracę, trochę się przemęczyć, ale nie brać kredytów.

Kłopoty i problemy zdarzają się każdemu, nie można się jednak załamywać. Najważniejsze, żeby iść do przodu i szukać rozwiązania. Ktoś bardzo mądry, powiedział kiedyś, że jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma kłopotu. Jeśli nie potrafimy sobie z czymś poradzić, to po prostu poczekajmy, aż to minie. Nie ma powodu, żeby się ciągle zadręczać. Może to być bardzo trudne na początku, ale po jakimś czasie zobaczymy, że radzimy sobie coraz lepiej. Nie wolno nam się załamywać. Jeśli wpadniemy w jakiegoś doła czy nawet w depresję, to niczego nie osiągniemy, na pewno nie będzie nam lepiej i problemu także nie będziemy potrafili rozwiązać. Dlatego lepiej chwilę polamentować, ale potem wziąć się w garść i poszukać rozwiązania tego trudnego problemu, który spędza nam sen z powiek. Załamywanie rąk nie prowadzi do żadnych konstruktywnych działań, dlatego trzeba taką postawę odrzucić z całą stanowczością. Jeśli przestaniemy się martwić, a zaczniemy logicznie myśleć, to wszystko się ułoży.