23Nie może być tak, ze lekarz pracuje w jednym szpitalu na zasadzie umowy o prace i tam pracuje ok. 170 godzin. A już w drugim i kolejnym na umowach cywilno-prawnych. W gruncie rzeczy pracuje po 300 godzin w miesiącu. A pacjenci powierzają mu to, co mają najcenniejsze, swoje życie i życie swoich bliskich. Znany jest przykład anestezjologa, gdzie w wieku 30 kilku lat zmarł tuz przed operacją. Nikt nie wiedział co się stało.

Dopiero szczegółowe śledztwo i analiza czasu jego pracy wykazała , ze pracował ponad swoje siły. Był zmęczony, przepracowany i organizm odmówił posłuszeństwa. Az strach pomyśleć , co by się stało, gdyby zasłabł w trakcie operacji. Co byłoby z pacjentem na stole operacyjnym? Często zdarza się tak, że w całym szpitalu (na dyżurze jest tylko jeden anestezjolog). Bo drugi i trzeci, jest w tym czasie w innej placówce. Powinno się zmienić prawo, które dałoby możliwości kontroli czasu pracy w tej grupie lekarzy. Odpowiednia ustawa zakazałaby pracy ponad etat i pracy bez przerwy. Tak jak wśród kierowców Może dzięki temu uniknie się nieszczęść w przyszłości.

Dodaj komentarz